Całkiem nie tak dawno, bo 13 listopada obchodziliśmy kolejną rocznicę urodzin jednego z największych umysłów chrześcijaństwa, który przyszedł na świat w 354 roku w niewielkiej, afrykańskiej miejscowości Tagaście, a którego osoba przez te wszystkie lata aż do teraz zachwyca wielu. Tak, tym świętym jest Augustyn, biskup Hippony. Święty, wcale na takiego się nie zapowiadający, gdy patrzymy na historię jego życia. A jednak nim został. Bo świętość to rzecz nie zarezerwowana dla nielicznych lecz możliwa dla każdego, bo świętość jest możliwa nawet w przypadku największego grzesznika, bo jest na wyciągnięcie ręki. Miłośnicy historii i czytelnicy biografii (a do takich należę) kiedy zapoznają się z życiem świętych spokojnie mogą natrafić na wiele okoliczności, które czynią ich życia w wielu aspektach podobne do siebie. Jednym z takich podobieństw jest z pewnością grzech. Bo uwaga święty to też grzesznik, zdający sobie sprawę z grzechu i walczący z nim, walczący ze swoją słabością. Tak było w...